Ile jest warte Pięćdziesiąt złotych?

Taki niebieski w tonacji banknot, a jaką ma siłę rażenia! Każdy go ma, ale nie każdy zna jego możliwości. A najbardziej znają jego siłę ci którzy go mają za mało. A kto ma za mało? Na przykład emeryci, ci z z samego dołu piramidy ZUS-u. Dla nich każdy taki banknot to często granica między życiem a wegetacją, więc oni go cenią często bardziej niż przedstawiciel z drugiego końca drabiny społecznej. Bo czyż sędzia który zarabia około dziesięciu tysięcy miesięcznie, może odczuć boleśnie w portfelu brak jednej pięćdziesiątki? Co innego przypadkowa dla niego staruszka. Ona w jego mniemaniu nie mogła tego braku odczuć. Nie znam jej stanu majątkowego, lecz to nie jest istotne dla tej sprawy. Bardziej istotne jest to że gdy w pierwszej instancji za oczywistą kradzież sędzia został pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Na podstawie oczywistego zachowania nagranego na stacji Orlenu, to samo dla Sądu Najwyższego jest oznaką roztargnienia. Nie wiem co tam ćpają, ale cokolwiek to jest, to bardzo ogranicza sferę logicznego rozumowania. Argument roztargnienia również jest dyskwalifikujący dla sędziego. Bo jako wybitnie nierozgarnięty może wydawać wyjątkowo wadliwe prawnie wyroki. Czyli poddanie się jego jurysdykcji, oznacza grę w swoistą Rosyjska ruletkę. A faktycznie jest zwykłym …………… Wykropkowałem bo o tym sędzi,  po wyroku SN, nie wolno mówić inaczej niż że ma ,,smołę w rękach” Określenie równie dobre jak to że jest roztargnionym. Ludzie od sądu oczekują sprawiedliwości, tymczasem co widzą? Że tam jest szanowane prawo silniejszego. Czyli za to samo zwykły Kowalski jest karany okrutnie. A przedstawicielowi Kasty Najwyższej podaje się usłużnie chusteczkę do otarcia PR-owej łzy z policzka.  Nie wiem co w tej sprawie może zrobić Minister Ziobro, ale coś czuję że jeszcze mnóstwo pracy przed nim aby wyczyścić tą stajnię Augiasza jaką stało się nasze sądownictwo.

Tak więc niechcący Sąd Najwyższy dał nowy argument doliniarzom i włamywaczom… Oni też są roztargnieni!

roztargniony.jpg

Antysemityzm urojony

Histeria jaka opanowała środowiska Żydowskie, po przemowie Premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium  była kolejnym przejawem totalnej pychy, która opanowała rozgorączkowane głowy Izraelitów na całym świecie.  Co poniektórzy usiłują nas Polaków uspokajać, w sposób bardzo naiwny i głupi.  Otóż twierdzą oni że to tylko granie na populizmie i nic szczególnego, wręcz że po wyborach emocje opadną, a dyplomacja zrobi swoje.  Nic bardziej mylnego, skoro to tak istotny warunek na tamtejszej scenie, to nie ma innej opcji, iż takie tam właśnie panują poglądy, wobec nas Polaków i żadna dyplomacja ich nie zmieni, nawet po wyborach.  Co więcej, każda próba tłumaczenia że są w błędzie, powoduje tylko że rozpętuje się kolejna lawina oskarżeń o antysemityzm. A jest to właśnie antysemityzm urojony. On jest argumentem w każdej przegranej dyskusji przez Żydów czy ich stronników.  Prowadzonej  rzecz jasna na merytoryczne argumenty.  Co robi żyd przyparty w dyskusji do muru? Obraża się i krzyczy że oto ma przed sobą antysemitę! Zatem antysemityzm stał się uniwersalną pałką dla rzeczywistych wrogów prawdy. Ta broń była eksploatowana przy byle okazji, przez wiele lat, a ostatnio wręcz masowo i na oślep. Jednakże stało się coś czego się pałkarze nie spodziewali, ta broń nagle zaczęła tracić skuteczność i to nie tylko w Polsce. Nagle niczym z wyłomu w tamie poprawności zaczęły się wylewać brzydkie fakty z historii współżycia Narodu żydowskiego z Polakami, zaczęto wypominać że wielu morderców z UB było Żydami. A co gorsza znalazło się bardzo dużo świadectw na współpracę z Niemcami w wysyłce na śmierć własnych pobratymców. Jak bardzo to są niewygodne fakty dla żydów, mieliśmy dowód w czasie rozmowy telewizyjnej

Nagle Rabinowi słów zabrakło… Również dzięki temu ostremu starciu można zaobserwować inny pozytywny trend, Polski rząd przestał się cackać, wreszcie zaczął walczyć i nie odpuszcza. Na ile czasu starczy mu odwagi? Zobaczymy. Oby do szczęśliwego końca tej wojny przeciw siewcom antysemityzmu urojonego.

Podsumowując, Nieważne są fakty, dla Żydów liczy się wyłącznie ich interes. Pora więc sobie zanotować, że dla nas również.  I odpłacamy pięknym za nadobne, może wtedy po jakimś czasie dotrze  do twardogłowych krzewicieli poglądów o cudownych przymiotach, synów i córek z narodu ponoć wybranego, że jednak się grubo pomylili. Że może kiedyś Bóg ich wybrał, ale później zmienił zdanie, ponieważ temu ,,Narodowi” palma odbiła. Prawdopodobnie wymyślą sobie jakieś usprawiedliwienie. Ale na efektywne wykorzystanie wymówki czas już minął. Naród który został tak okrutnie pomówiony, tych potwarzy nie wybaczy. Może kiedyś zaczniemy ich tolerować, ale dawne zaufanie już nigdy nie powróci.

asnyk_antysemityzm.jpg

Plagi Totalne

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie pewna niepokojąca myśl, a co jeśli tam na górze, nasz Stwórca mocno się wkurzył i postanowił ukarać naszą Totalną Opozycję, przy pomocy plag przeróżnych? Pomyślcie, co by nie powiedzieli, czy nie zrobili, to i tak szybko obraca się to przeciwko nim. To wręcz zastanawiające że Schetyna czy Petru w tak doskonały sposób niszczą wszystko czego się dotkną. Przy okazji niestety szkodzą też Polsce, lecz ja mam i na to swą odpowiedź. To działa jak wysoce doskonała szczepionka przeciw zarazkom korupcji i służalczości wobec wrogów Polski. Ponieważ eliminuje z grona ich wyborców każdego w miarę rozgarniętego obywatela. Nikt rozsądny nie będzie się utożsamiał  z tak oczywistymi głupcami, którzy za choćby tylko cień szansy powrotu do władzy, gotowi są sprzedać wszystko co tylko posiadają. A nawet to czego już nie powinni sprzedawać, czyli naszą Niepodległość. To jest naprawdę szczęśliwe dla nas iż poziom zidiocenia w szeregach protegowanych Brukselskiego zarządu, poziom inteligencji spada wprost proporcjonalnie do czasu od odstawienia od zarządzania Naszą Polską.  Tak podliczmy kilka szczególniejszych wpadek

Słynny już Pucz, gdy jeden z liderów poleciał z koleżanką na Maderę. Afera która z tego wynikła, przykryła całe to wydarzenie z zajęciem mównicy sejmowej, po dyscyplinarnym wywaleniu Szczerby. Jak na tym przykładzie widać. Pucz puczem, ale ferie z koleżanką na piasku są ciekawsze…Znalezione obrazy dla zapytania mEMY O PUCZU

Także do tej kategorii można zaliczyć spotkanie Z Merkel w Niemieckiej ambasadzie liderów totalnej. Kolejny piękny strzał w stopę. Gdyby spotkali się chociaż na terenie Sejmu? Ale co tam, Pani kazała sługi się stawiły!  Ordnung muss seinZnalezione obrazy dla zapytania spotkanie w ambasadzie niemiec

Teraz kolejny przykład gdy totalni mają pod górkę. Toczy się właśnie ostra debata w sprawie ustawy o sądach. Opozycja totalna wypruwa z siebie ostatki godności na mównicy sejmowej. A co w tym czasie zaprząta media światowe? Kaczyński z lekkim uśmiechem, wyluzowany, przegląda Atlas kotów.  Oni z takim wysiłkiem budują narrację, a tu tak zniewaga! https://www.salon24.pl/newsroom/824658,kaczynski-zrobil-furore-w-sejmie-debata-o-sadach-a-on-czyta-atlas-kotow

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyński album koty

A to wszystko aż do debaty antyaborcyjnej, wtedy doszło już do dosłownej katastrofy. Opozycyjni zarządzili nawet ostrą dyscyplinę partyjną. doszło do głosowania! I masz ci los, Wszystko znów poszło na opak,  Głosowali oni tam, całkiem nie wiedząc  nad czym. Niby tłumaczyli to pomyłką, ale czy to na pewno była pomyłka? Nawet PiS nie zarządzając dyscypliny partyjnej wyszedł na tym wręcz doskonale, mimo że część posłów tej partii zagłosowała za projektem, na który zgodnie z logiką powinny głosować PO i N. No i się dopiero wtedy zaczęło ostre  i zasłużone walenie kijami opinii z każdej strony…  No cóż, jak nie idzie to nie idzie

Schetyna przekręcony.pnghttp://niezalezna.pl/213884-totalna-kompromitacja-totalnej-opozycji-schetynie-i-trzaskowskiemu-pomylily-sie-projekty-a-gajewska-to-trzeba-zobaczyc

Kolejna wtopa to rozpętanie histerii antyfaszystowskiej przy pomocy usłużnej redakcji TVN. Tutaj też biedactwa nie pomyślały iż tak szybko rozpracowana wrzutka medialna, absolutnie nie nadaje się na narzędzie do dyscyplinowania przeciwników politycznych. Można śmiało mówić że przy okazji totalni uruchomili siły które do tej pory czaiły się w cieniu. Wylazła bowiem z ukrycia zmora dzierżąca bab antysemityzmu. Zaczęły się w mediach potężna ataki na Polskę pod pozorem iż uczestniczyliśmy w holokauście. A co zrobili totalni? Zamiast ruszyć do obrony czci Polski, dołączyli z uśmiechem na ustach do podłych oszczerców.

Kolejna tym razem już krytyczna wtopa. Udowodnili że jest im całkowicie obca godność Polski.

I na koniec taka nieco humorystyczna wisienka na torcie. Schetyna odwiedza ambasadora USA i zabiega o jego poparcie, gdyby ziścił się scenariusz że opozycja odbiera w jakiś bliżej nieokreślony sposób, władzę PiS-owi. Ambasador nawet się ucieszył, zapewnił o poparciu. Schetyna poruszony tak ciepłym przyjęciem wyszedł prawić jak to Wujek Sam go popiera i nadzieja jeszcze nie zgasła… Tymczasem zapomniał że Paul Jones był protegowanym Obamy i gdy tylko wieści dotarły do Trumpa, ten zareagował szybko, dokonując zmiany ambasadora.

rozmowa z Trumpem.png

Można by jeszcze wiele takich wpadek wyliczać. Lecz mianownik pozostaje nadal ten sam. Plaga! Istna plaga wtop przeróżnych, gdzie Gang Olsena to wobec naszej totalnej opozycji, jest ostoją kreatywności i intelektu. Nich mi ktoś tylko spróbuje wytłumaczyć że to nie ma związku z Opatrznością. Czy normalni ludzie tak szybko głupieją?

A może oni zawsze tak głupi byli? tylko nikt tego nie chciał tak naprawdę widzieć?

Jęk przerażenia!

Dziś rano  14.02 2018 stała się rzecz dla ,,obrońców demokracji” niepojęta. Bladym świtem, załomotano do drzwi jednego z co znamienitszych członków tego ruchu, Władysława Frasyniuka. Już się mocno nakręcono w TVN i innych mediach iż będą mogli podawać jak to zamknięto w kazamatach bohatera związkowego, Już pisano wiadomości że Władysław F. został zaaresztowany! A tu kicha, Frasyniuk obiadek zje w domu…  Zaroiło się od komentarzy pełnych oburzenia w internecie, Wałęsa grozi iż nie wytrzyma, Obywatele RP już ogłosili iż się zbiorą pod drzwiami aresztu. Może chcieli szturmować drzwi różami? Żona roni łzy w TVN.  Co nie poszło po myśli? Gdy już go postawiono przed prokuratorem, ten zadał mu kilka pytań, Frasyniuk odmówił odpowiedzi. Także nie podpisał protokołu i ku swemu zdumieniu został biedaczysko wystawiony za drzwi. Nawet celi w areszcie nie powąchał! Tak więc męczeństwo jako dowód na  dyktaturę Kaczystowską z hukiem  upadło…

Tak swoją drogą jak bardzo mają sprane mózgi w totalnej opozycji, iż sądzą że są z racji dawnych zasług ponad prawem.  Ale czy te zasługi są faktycznie z kategorii czystych intencji? A może są z takich które wyniosły Tw Bolka do władzy?  Niestety dla płaczących nad swym idolem Frasyniukiem, Suweren nie popiera tak durnego postępowania ,,męczennika” za to aby było jak było. Nie można tolerować sytuacji gdy ktoś choćby najbardziej zasłużony ma  w poważaniu prawo,żądając dla siebie przywilejów niedostępnych dla zwykłego Kowalskiego. Ponieważ to nie są europejskie standardy, lecz wschodnie, preferowane przez oligarchów.  Czy do takiego stanu mamy dążyć? Aby prawo nie dotyczyło ,,wybrańców” To o co tak naprawdę walczył Frasyniuk i spółka? Jeśli właśnie o to, to wtedy ja nie mam żadnej wątpliwości iż jest tylko zwykłym prowokatorem, który zrobił karierę dzięki służbom. Prawdziwy Bohater tak się nie zachowuje. Ani nie żąda dla siebie szczególnych przywilejów.

Zdjecie Źródło TVN

Kto nie lubi poniedziałków?

Pytanie niby retoryczne, bo większość z nas ich nie lubi. Ten dzień dla normalnych ludzi, wiąże się z powrotem do rutynowych zajęć w pracy. Kojarzy nam się ze zwiększonym wysiłkiem i nowymi wyzwaniami, które zdominują już pozostały czas, aż do następnego weekendu. Tak to widzą zwykli ludzie.  A co z tymi z górnej półki? Zwłaszcza tej biznesowo – politycznej? Część z nich ostatnio wręcz nienawidzi poniedziałków!  Zwłaszcza po porannej wizycie niespodziewanych gości. Chodzą sobie po kraju tacy ,,kolędnicy” z teczuszkami w towarzystwie smutnych panów i zamiast drobnych datków,  jak do tej pory bywało, biorą sobie takiego polityka ze sobą, na rozmowę rejestrowaną i torturują niewygodnymi pytaniami. Zaiste upadek obyczajów… A drzewiej to było tak dobrze i pięknie. Oni nie tykali naszych, a my ich nie ruszaliśmy.   Teraz nastała Kaczystowska dyktatura, zaczęło się od zawłaszczenia sądów  oraz Trybunału Konstytucyjnego. Teraz PiS idzie na całość, łapie delikwentów prowadzi śledztwa więc  jak tu nie krzyczeć o łamaniu prawa oraz dyktaturze?!!! A najgorsze jest to że nawet swoich nie oszczędza!   Jak żyć?

Dziś w poniedziałek gdy piszę ten tekst, już zatrzymano kilku takich ,,biznesmenów” którzy mieli pełnić rolę takich swoistych przetrwalników, dla przegranej opcji politycznej. Nie byłoby z tym żadnego problemu, gdyby usadawiali się wyłącznie w prywatnych spółkach. A może właśnie o to chodzi, że tam liczy się wynik finansowy a nie przynależność do partii? Że trzeba się wykazać czymś więcej niż załatwianiem posad i przekręcaniem finansów z państwowych spółek? To w tym mieli problem?! Teraz gdy rządy przejął ktoś spoza tego koła wzajemnej adoracji i postanowił przewietrzyć atmosferę, zaczęły się potężne lamenty i oskarżenia o bezprawne działania.  Tak się dzieje ponieważ do tej pory panował swoisty obyczaj przymykania oczu na zblatowanie polityków. To zapewniało przetrwanie na ,,wolnym”rynku tym co mieli plecy. Tak to się kręciło że ten co nie miał ,,pleców” wypadał z gry, lub był przejmowany i tracił firmę. Istna oligarchizacja życia gospodarczego.

I jak tu lubić poniedziałków?  Zwłaszcza gdy łotrzyki gęsiego do aresztu idą. Może to cynizm, ale czy nie uzasadniony? A czy wy też nie lubicie poniedziałków w takim wydaniu?

 

zatrzymany.jpg

Polityka na słupa

Od czasu przegranych przez obecną totalną opozycję wyborów, obserwuję ciekawe zjawisko w Polskiej polityce. Pewna część znanych, oraz mniej znanych polityków, zachowuje się dość jednoznacznie, całkiem jakby byli agentami obcych rządów i korporacji. Jednakże takie dosłowne określenie wydało by na nich wyrok ostateczny. Że są zwyczajnie zdrajcami. Być może są, ale tego bez wyroku sądu, nie da się bezpiecznie powiedzieć. Ale czy na pewno możemy użyć takiego określenia wobec dużej grupy parlamentarzystów? Dawniej takich służących obcym siłom, określano mianem Targowicy, teraz pasuje inne określenie, też trafne. Słup polityczny,  tu posiłkując się definicją słupa z Wikipedii;

Słup – osoba fizyczna użyta przez przestępców podczas dokonywania oszustw gospodarczych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Słup_(prawo)

Widzimy iż to pojęcie prawne, jasno i klarownie opisuje to specyficzne zjawisko. A czym jest słup polityczny?  To w zasadzie jest prawie identyczna sytuacja, tylko trzeba zastąpić przestępców, obcymi agentami wywiadu, a organizacje przestępcze innymi rządami. Zaś osobę fizyczną zastępuje polityk i jego partia, co widać szczególnie ostro po zachowaniu się całej formacji.  Tu przykładem świeci Platforma, oraz wielu jej parlamentarzystów, którzy usadowieni tak w Sejmie, jak i w Parlamencie Europejskim, zachowują się w sposób silnie sugerujący iż są w rzeczywistości właśnie takim słupem. W PE pośrednim dowodem na bycie słupem, jest ta szczególna ochrona przed ponoszeniem odpowiedzialności za słowa wobec Polski,  także wobec jej demokratycznie wybranej władzy. Tymczasem w kraju jest usilne promowanie przez takie słupy gorszej pozycji politycznej wobec Brukseli i Izraela. To jest w zasadzie bardzo zadziwiające zachowanie, ponieważ mimo pikujących notowań, nadal partie służebne nie zmieniają retoryki. A wręcz jeszcze ją nasilają, tak nie zachowuje się żadna szanująca się partia na świecie! W normalnej partii, nastąpiła by korekta narracji i natychmiastowa zmiana linii politycznej partii, bo naturalnym odruchem jest chęć pozyskiwania nowych wyborców.  Tymczasem tak PO jak i N wraz z wtórującym im PSL zachowują się irracjonalnie. Tutaj już trudno odsunąć od nich to podejrzenie, iż są w rzeczywistości słupami politycznymi, nawet nie liczą się z tym iż takie zachowanie niszczy im jakąkolwiek wiarygodność. Być może ta świadomość, że jest się Kamikadze politycznym, sprawia iż są już tak bardzo zafiksowani na tym co czynią.  Że jest im de facto już to obojętne, więc stosują taktykę spalonej ziemi, chcą zniszczyć tak dużo jak to tylko możliwe.  Kto więc ma nad nimi tak ogromną władzę, że są w stanie bezkrytycznie popełnić samobójstwo polityczne? W dodatku pociągając za sobą cały kraj?  Jakie haki są na nich w Brukseli, Berlinie, W Paryżu czy w Tel Awiwie?

Nasuwa się taki wniosek, obserwujmy wnikliwie polityków i zapamiętujmy co robią, oraz co mówią.  Jakie nowe ugrupowania tworzą.  Aby nie wybierać słupów obcych rządów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Współcześni szmalcownicy.

Według Wikipedii   https://pl.wikipedia.org/wiki/Szmalcownik

,,Słowo wywodzi się z gwary złodziejskiej[3], pośrednio od niemieckiego Schmalz (smalec)[4], stąd „szmalec, szmal”[5], w znaczeniu „pieniądze użyte bez przestrzegania przepisów prawa”. To znaczenie powstało w związku ze zwrotami w języku polskim takimi jak między innymi „kto smaruje, ten jedzie”[6] i „smarować” w znaczeniu „dawać łapówkę”[7]. Słowo „szmal” użyte jako pieniądze nie pochodzi więc od niemieckiego „schmal” (wąski)[8], a od skojarzenia ze słowem smalec, który był używany do smarowania, a innym znaczeniem słowa „smarowanie” było łapówkarstwo. Podobne zwroty występują w językach białoruskim i rosyjskim.”

To tylko cytat z wiki który przybliża etymologię tego słowa w języku Polskim.  Co to słowo oznaczało w czasie wojny dla ofiar szmalcowników, nie muszę nikomu tłumaczyć.

Szmalcownicy to byli najgorszego autoramentu przestępcy, którzy dla swej żądzy dóbr wydawali żydów na śmierć. Co ciekawe było wśród nich wielu ich rodaków. A o niektórych krążyły wręcz straszliwe opowieści np. Stella Kübler  w Berlinie. A w Polsce Rumkowski. To tylko przykładowe postacie z bolesnej historii holokaustu. Były też po stronie Polskiej jednostkowe przypadki, takie jak Jan Grabiec Krakowski krawiec, który jednakże skazany wyrokiem Polskiego Państwa Podziemnego został skazany na karę śmierci. Którą wykonano. To tak w skrócie aby przypomnieć historię.

Teraz też mamy do czynienia ze szmalcownikami, ale już nie w dawnym tego słowa znaczeniu. Tym razem to nowy gatunek ,,szmalcownik polityczny” Od poprzedników odróżnia go motyw i sposoby działania. Już nie chodzi po ulicy i nie wydaje na śmierć za kilka wisiorków po babci, czy za złe w jego mniemaniu spojrzenia przypadkowej ofiary. Oni teraz są ludźmi dobrze zadomowionymi w polityce europejskiej i krajowej. Są często gośćmi na salonach swych Brukselskich przyjaciół. A w obronie swej swoiście pojętej godności szmalcownika potrafią nawet zmienić regulamin Parlamentu Europejskiego, po to aby usunąć tego który odważył im się szmalcownictwo wypomnieć. Tak oto europoseł Czarnecki stracił swe stanowisko. Ale cóż innego mogło go spotkać? Nie od dziś wiadomo iż tam nie liczy się uczciwość lecz układy i ten kto lepiej wypnie dolną część ciała do dyspozycji ,, lewych elit unijnych”. Jaka z tego nauka wynika? Ano taka iż gdy w Brukseli lewactwo zechce kogoś uwalić, to sobie samo na to paragraf potrzebny wytworzy. Nie ważne że to wbrew regułom, ważne że za nazwanie szmalcownika szmalcownikiem jest się karanym surowo i nieodwołalnie! Prawda jak to dobrze być szmalcownikiem politycznym w Brukseli?